<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Podr po Warszawie"> 
<author_1=Wiech>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1953">
<month="6">
<date=1953-06-01>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
 No i gdzie pan, panie Teosiu zamierza poprowadzi dzi wycieczk?  zagadnem pana Piecyka, spotkawszy si z nim na umwionym miejscu pod pomnikiem Kopernika.
 Dzisiej posuwamy prosto przed siebie Nowikiem czyli Nowem wiatem. Niewska to bya przed wojn uliczka pod wzgldem spacerowem, a takesamo gastronomicznem. Gdzie si rzucio okiem, dwie, trzy odpowiedzialne restauracje figurowali. Na przykad tu na lewo Lijewski i Pod Karasiem, na prawo znowu Kokos, Express, Myliwska...
 Chwileczk, panie Teosiu  przerwaem niebacznie  a czy nie uwaa pan za stosowne powiedzie kilku sw o naszym wielkim astronomie? Sdz, e naleaoby to zrobi choby ze wzgldu na obchodzony obecnie rok Kopernikowski.
 Co pan powiesz? Nie moe by? Naleaoby. Szkoda pana... Rzecz jasna, e mam przygotowione cae mowe o Koperniku, ale nie mogie esz miesza astronoma z gastronomem, gwiazdozbioru z bigosem myliwskiem, globusa z gowizn i grochem piure. Wszystko po kolei i prosz mie nie wtrca swoich trzech groszy, gdzie nie potrzeba  spyli mnie gniewnie  poczem mwi dalej:
 Oprcz nadmienionych znajdowao si tu jeszcze najmarniej do 15 interesw I i II kategorii do wypicia w miejscu i na wynos, jak Astoria, Gastronomia, Mars i temu podobnie. W bocznych ulicach mielimy znany w szerokich koach dorokarskich Bar pod Poczoch i Pod lipkiem.
W obecnem czasie egzystuje tu nie mniej pierszorzdnych lokali; gdzie mona przyzwoicie podje, a oprcz tego znajduje si nowo nabiaowa, mleczne bary, w ktrych za pare groszy opdzlowa moem talerz kaszki manny, wypi kakako lub mleczko na gorco wraz z wpisaniem si do ksiki zaale.
W dawnem czasie pod Kopernikiem zbierali si kwasiarze kapusty, kaden jeden w bieem fartuchu z szatkownic na plecach. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
